Gabinet Premium

Moim kluczem do osiągnięcia wymarzonych efektów było wsparcie specjalisty, które otrzymałam właśnie u Pani Olgi.. jestem wdzięczna za wszystko - rady, dopasowany jadłospis, wsparcie poza wizytami, dziękuję, polecam wszystkim!!!

Ada

Pan Janusz i nowa energia do życia -15kg

Pan Janusz znacznie poprawił wydolność swojego organizmu. Już po kilku tygodniach diety udało się robić 6tys.kroków gdzie wcześniej robił ich tylko 500. Lekarze zmniejszyli dawki leków, nawet odstawiono IPP a Pan Janusz obecnie dziennie robi 10-12tys.kroków mimo chorego serca i przebytych udarów! "Dieta była droga bo trzeba było wymienić wszystkie ciuchy" - mówi Pan Janusz😃🤣

czytaj więcej

„Pierwszy raz od dawna wybrałam samą siebie.” ❤️

  • Marta
  • minus 24kg
  • Kobieta

"Najbardziej jestem dumna nie z tego, ile kilogramów udało mi się zgubić, ale z tego, że pierwszy raz od dawna wybrałam samą siebie.” ❤️ mówi Marta

"Moja droga do siebie." Historia Marty o zmianie, która zaczęła się od troski o siebie.

5 listopada 2025 roku, właśnie wtedy postanowiłam, że czas w końcu zrobić coś dla siebie. 

Długo dojrzewałam do tej decyzji. Wiedziałam, że chcę schudnąć, ale przede wszystkim chciałam poczuć się lepiej sama ze sobą. Chciałam mieć więcej energii, lżej wstawać rano, łatwiej wykonywać codzienne rzeczy i przede wszystkim przestać ciągle odkładać siebie na później. 

Tego dnia zrobiłam pierwszy, naprawdę ważny krok, poszłam do dietetyka, do P.Olgi. To była pierwsza dieta, do której przystąpiłam, i przede wszystkim byłam świadoma tego, co chcę robić. 

Otrzymałam konkretny plan i od początku trzymałam się go bardzo konsekwentnie. Nie szukałam wymówek, nie mówiłam „od jutra”, nie przekładałam wszystkiego na poniedziałek. Po prostu zaczęłam działać. Z każdym kolejnym tygodniem zaczęłam zauważać efekty. Najpierw małe, później coraz większe. Ubrania zaczęły robić się luźniejsze, waga zaczęła spadać, a ja zaczęłam dostrzegać w lustrze kobietę, która w końcu walczy o siebie. I chyba właśnie to było najważniejsze. 

Bo moje odchudzanie nigdy nie było tylko o kilogramach. To była walka z własnymi przyzwyczajeniami, słabościami, zmęczeniem i tym głosem w głowie, który czasami mówił: „Daj spokój, przecież i tak się nie uda”. A ja tym razem powiedziałam sobie: „A właśnie, że się uda.” 

5 listopada 2025 roku nie rozpoczęłam tylko diety. Rozpoczęłam swoją zmianę. I dzisiaj wiem jedno, najbardziej jestem dumna nie z tego, ile kilogramów udało mi się zgubić, ale z tego, że pierwszy raz od dawna wybrałam samą siebie. To dopiero początek mojej drogi.  

A jeśli ktoś mnie zapyta, co było najtrudniejsze? Nie schudnięcie. Najtrudniejsze było uwierzyć, że naprawdę mogę to zrobić. A potem już tylko krok po kroku zaczęłam sobie to udowadniać.

 

odpowiedź dietetyk Olgi Kapinos

Bardzo dziękuję Martuś za wspaniałe momenty, za mobilizację, za tą wspólną drogę, za tą przemianę dzięki której odkryłaś siebie na nowo. Dziękuję Ci że mi zaufałaś 🙂🤝🌺

POKAŻ
Olga Kapinos - ZnanyLekarz.pl
POKAŻ